Autor Wiadomość
Gato
PostWysłany: Nie 22:46, 23 Wrz 2007    Temat postu:

Co do angielskiego - uczę się tego języka od pierwszej klasy podstawówki (a właściwie to już od zerówki), znam go bardzo dobrze i lubię.
Co do francuskiego - od 6 klasy podstawówki miał nam dojść drugi język, niemiecki albo francuski. Wolałam francuski, bo mi się podobał, ale ostatecznie ku mojemu rozczarowaniu stanęło na niemieckim. Jednak przekonałam się do tego języka i jakoś straciłam zainteresowanie francuskim. Minęło parę lat, w liceum miałam sobie wybrać drugi język. Wybrałam hiszpański, ale okazało się, że ten język jakoś mi nie podchodzi. Tymczasem pewnego razu, na lekcji hiszpańskiego właśnie, nauczycielka puściła nam piosenkę która była częściowo po francusku, i w tym momencie mnie olśniło, że to przecież taki piękny język i jednak bardzo mi się podoba, więc od drugiej klasy przeszłam na francuski.
Przy wyborze studiów wachałam (cholera... to się pisze przez "h" czy "ch"? ._. Za rzadko używam tego słowa...) się między językami stosowanymi a angielskim z arabskim, bo arabski wydaje mi się ciekawym językiem, no i jest to dosyć oryginalna specjalizacja. Dostałam się zresztą na oba kierunki, ale w końcu wybrałam stosowane, bo po pierwsze, wszyscy mi polecają, że z francuskim dobre szanse na pracę etc., a po drugie, gdyby z arabskim nie wypaliłoby mi tak jak z hiszpańskim, to byłby zonk.

...a poza tym kiedy nauczę się porządnie francuskiego będę mogła przeczytać Upiora Opery w oryginale, o. *maniaczka*
selekta
PostWysłany: Czw 9:45, 20 Wrz 2007    Temat postu:

@up
Kolejna osoba myśląca ze po nauczycielskim trzeba pracować w szkole Wink
Jaheira
PostWysłany: Czw 9:29, 20 Wrz 2007    Temat postu:

kult i lit... w sumei sama nie wiem dlaczego Razz Na nauczycielski nie chciałam iść, bo do dzieci cierpliwości nie mam, a na tłumaczeniowy też nie, bo nie chciało mi się drugiego języka uczyć... jestem leniem po prostu Razz Mam taki plan, żeby skończyć ten licencjat, a później zrobić tłumacza przysięgłego w 2 lata... iem że jest ich sporo, ale tłumaczenie to moje ulubione zajęcie.
Patiśka
PostWysłany: Śro 23:19, 19 Wrz 2007    Temat postu:

uuuuhh... nice zaskakujesz. i widzisz rade sobie dałas:D nie ma mocnych na Ciebie Smile Razz
Aeterna88
PostWysłany: Śro 19:02, 19 Wrz 2007    Temat postu:

Patiśka napisał:
Tak Aeterna (kurcze prościej poprostu Klima Razz) zna bardzo dobrze wszystkie języki świata. Ta zawsze nawet jak na zastępstwie u mnie na ruskim siedziała to sie wtrącała i po ruski nawijała z kobietą. Ta ma łeb nie wspominajac juz o perfekcyjnej łacinie. Ała kobieto i Ty sie bałas niemieckiego nie no ale to cała Klima arabskiego sie nie uczyła wiec woli świeże mięsko Very Happy ale nie martw sie pomoge Ci Very Happy (żart)



Świeże mięsko nie jest złe Very Happy A łeb nie wiem czy mam... burzę włosów na pewno Smile
Łacina nie wiem czy perfekcyjna, ale może ujdzie w tłumie Wink No ale z tym językiem katorga była niezła...
A po rosyjsku, że nawijałam... na początkowych lekcjach tylko Razz (Teraz, Patuś, usiądź... w tym roku na wczasach musiałam czytać cyrylicą bułgarskie napisy - to był hardcore Very Happy )
Patiśka
PostWysłany: Śro 17:09, 19 Wrz 2007    Temat postu:

Tak Aeterna (kurcze prościej poprostu Klima Razz) zna bardzo dobrze wszystkie języki świata. Ta zawsze nawet jak na zastępstwie u mnie na ruskim siedziała to sie wtrącała i po ruski nawijała z kobietą. Ta ma łeb nie wspominajac juz o perfekcyjnej łacinie. Ała kobieto i Ty sie bałas niemieckiego nie no ale to cała Klima arabskiego sie nie uczyła wiec woli świeże mięsko Very Happy ale nie martw sie pomoge Ci Very Happy (żart)
Aeterna88
PostWysłany: Śro 16:40, 19 Wrz 2007    Temat postu:

DolorFemale napisał:
a arabski już znasz ? Smile


A pewnie Very Happy (czytaj: w ogóle... ale kto by się tym przejmował Wink )

Jakaśtam-Pani-Przy-Telefonie poinformowała mnie, że na tłumaczeniówce z niemieckim wymagany jest bardzo dobry poziom znajomości niemieckiego. Potem (po rekrutacji) okazało się to nieprawdą... But who cares Razz
DolorFemale
PostWysłany: Nie 8:47, 16 Wrz 2007    Temat postu:

a arabski już znasz ? Smile
Aeterna88
PostWysłany: Sob 18:47, 15 Wrz 2007    Temat postu:

carlos mencia napisał:
no nie przemysleli tego,ze filolodzy moga chciec isc na prawo Wink)


Eeeeetam... zawsze możemy iść na pobliską geografię Very Happy


A wracając do właściwego tematu... Dlaczego angielski + arabski?

Do arabskiego nie czuję żadnego zamiłowania, pociągu, powołania, (i tym podobnych). Prawdę mówiąc... nie czuję kompletnie NIC.

Po prostu miałam następujący plan: kichać wszystkie Krakowy, Warszawy oraz inne i iść na kochany UŚSmile Na tłumaczeniówkę.
A ponieważ nie znam tak dobrze niemieckiego, to wylądowałam na arabskim Wink
Dominika
PostWysłany: Pią 18:53, 14 Wrz 2007    Temat postu:

swieta88 napisał:
niemieckiego uczę się od piątej klasy podstawówki, ale robiłam to "po łebkach", sami wiecie jaki jest poziom nauczania języków obcych w polskich szkołach. W drugiej klasie liceum, mając w perspektywie maturę, zaczęłam chodzić na kurs niemieckiego (poziom Grundstufe III) i odkryłam niemiecki na nowo i tak jakoś, w wyniku podpowiedzi ojca, w połowie tejże drugiej klasy zaczęłam myśleć o germanistyce coraz poważniej, no i udało się Smile
(a angielskiego nienawidzę, bo mnie zraziła moja kobita z liceum Razz )


swieta88 wyjęłaś mi to z ust (tudzież z klawiatury). No może z małą korektą: niemieckiego uczę się od 4 klasy podstawówki i szczerze mówiąc, to przykładałam się do nauki przez 1 rok a potem jechałam na opinii. Poza tym powiem nieskromnie, że pani mnie lubiła, więc przeważnie miałam dobre oceny. W II klasie liceum zaczęłam chodzić na korki i moja korepetytorka zaraziła mnie miłością do niemieckiego (ale pojechałam Neutral) i postanowiłam spróbować swoich sił na germanistyce. A z angielskim mam tak samo;)
Luinloth
PostWysłany: Sob 20:53, 01 Wrz 2007    Temat postu:

... bo jakoś wolałam studiować języki, których już się uczyłam, po pierwsze żeby ich nie zapomnieć (z angielskim mi to chyba nie grozi xD ale francuskiego byłoby żal), a po drugie... hm. Bo i łatwiej, i przynajmniej wiem że lubię te języki i się nie nadzieję na coś głupiego ^^
selekta
PostWysłany: Czw 22:11, 30 Sie 2007    Temat postu:

No ja Twoją opinię znam, ale od innych języków to są chyba też lektoraty ;p
Jak ktoś będzie chciał to i tak się nauczy Razz
majkel555
PostWysłany: Czw 21:51, 30 Sie 2007    Temat postu:

A, ja tam wolę umieć kilka języków dobrze, niż jeden perfekcyjnie a liznąć inne jedynie. ale pewnie zaraz pojawią się miliardy postów to negujące (pewnie pojawią się posty ''A ja umiem kilka języków perfekcyjnie, bo lubię się ich uczyć. Hihi"). Ale dzielę się jedynie moją opinią.
selekta
PostWysłany: Czw 19:09, 30 Sie 2007    Temat postu:

majkel555 napisał:
selekta napisał:
majkel555 napisał:
Myślałem o angielskim, ale teraz angielski umie każdy, więc to nic takiego mieć papierek, że jest się anglistą.

No nie wiem, czy to dobre porównanie, bo znajomość języka to jedno a dokładna i szczegółowa wiedza o większości jego aspektów to co innego, i gdyby nie to, to nie byłoby różnicy między certyfikatem CPE a magisterium z anglistyki.
Poza tym, dla anglistów praca raczej się znajdzie dosyć łatwo Smile

Tak, tylko, że nie zawsze, i nawet zazwyczaj, nie jest najważniejszy papierek zaświadczający co umiesz, tylko sama umiejętność. Fakt, że jako tłumacz lub nauczyciel musisz mieć dokument zaświadczający to, co potrafisz, ale we wszystkich innych zawodach, czy firmach często pytają się czy umiesz język i tyle, mogą go też jakoś sprawdzić. Może się mylę, jednak szansa na pracę w wyuczonym zawodzie nie jest stu procentowa.

Tak, ale przyznasz chyba, że znajomość języka po mgr >>> znajomość języka po CPE, bo chodzi przecież nie tylko o pracę, ale żeby jednak coś potrafić, nie ?
Poza tym zawsze certyfikaty czy inne zaświadczenia o znajomości języka są bardzo mile widziane w podaniach o pracę i lepiej traktowane niż "biegła znajomość języka angielskiego" napisane w CV, które na tym oto papierku pokrycia nie ma.
A co do szansy na pracę w zawodzie, to nie znaczy, że po programie nauczycielskim trzeba nauczać. Ma się do tego uprawnienia, których na innych kierunkach nie masz, więc tłumacz, żeby uczyć w szkole musiałby zrobić takie uprawnienia, a nauczyciel, żeby tłumaczyć tak samo etc.
Poza tym są szkoły językowe itd. oraz inne możliwości w kierunku zawodowym, lub, tj. napisałeś, osiedlenie się gdzieś na terenie używania danego języka Smile
majkel555
PostWysłany: Czw 18:53, 30 Sie 2007    Temat postu:

selekta napisał:
majkel555 napisał:
Myślałem o angielskim, ale teraz angielski umie każdy, więc to nic takiego mieć papierek, że jest się anglistą.

No nie wiem, czy to dobre porównanie, bo znajomość języka to jedno a dokładna i szczegółowa wiedza o większości jego aspektów to co innego, i gdyby nie to, to nie byłoby różnicy między certyfikatem CPE a magisterium z anglistyki.
Poza tym, dla anglistów praca raczej się znajdzie dosyć łatwo Smile

Tak, tylko, że nie zawsze, i nawet zazwyczaj, nie jest najważniejszy papierek zaświadczający co umiesz, tylko sama umiejętność. Fakt, że jako tłumacz lub nauczyciel musisz mieć dokument zaświadczający to, co potrafisz, ale we wszystkich innych zawodach, czy firmach często pytają się czy umiesz język i tyle, mogą go też jakoś sprawdzić. Może się mylę, jednak szansa na pracę w wyuczonym zawodzie nie jest stu procentowa.

Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Flower Power phpBB theme by Flowers Online.